W 44. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, Premier Donald Tusk uczestniczył w Gdańsku w uroczystym odsłonięciu pomnika śp. Lecha Bądkowskiego – wybitnego polskiego i kaszubskiego pisarza, dziennikarza oraz pomorskiego działacza politycznego, kulturalnego i społecznego. Premier określił Bądkowskiego jako „mistrza patriotyzmu”, podkreślając, że bez jego wkładu nie byłoby „Solidarności” ani niepodległej Polski.
Z jednej strony była to uroczystość bardzo oficjalna, z hymnem państwowym, pocztami sztandarowymi i wieloma VIP-ami z władz państwowych, samorządowych i obu izb parlamentu. Z drugiej strony przyjaciele po prostu wspominali człowieka, który w młodości był dla nich wielkim autorytetem i mentorem.
Jednym z nich był premier RP. Donald Tusk mówił, że pamięta Bądkowskiego jako redaktora pisma “Samorządność”, ich dyskusje, rozmowy, spacery. Premier mówił: Do dzisiaj uważam za jeden z największych dar niebios to, że mogłem cieszyć się jego przyjaźnią. Ci wszyscy, którzy go znali, dobrze wiedzą, że Lech Bądkowski nie pasuje do pomników i do wzniosłych uroczystości.
Pamiętam go jako człowieka z krwi i kości, niezwykle pragmatycznego, bardzo pomorskiego, bardzo kaszubskiego. Spotykaliśmy się albo w jego pracowni na Targu Rybnym, albo w Wydawnictwie Morskim, gdzie pracowałem, a on redagował pierwszą gazetę Solidarności – „Samorządność”. Wtedy, gdy spacerowaliśmy dokładnie w tym miejscu, to on zawsze mnie przestrzegał – a były to miesiące gorączki rewolucyjnej tuż po strajku sierpniowym – i on zawsze mówił: “Pamiętaj, stawiaj zawsze zdrowy rozsądek przed ideologią. Pamiętaj, żebyś umiał odróżnić odwagę od brawury”.
Bądkowski mi też mówił: “Jak ktoś zagraża twoim bliskim, twojej rodzinie, twojej ojczyźnie – wal w łeb, w ogóle się nie zastanawiaj. Ale jeśli w polityce masz możliwość zbudowania przestrzeni wspólnej, unikania odwetu zemsty – bądź wspaniałomyślny”.
Pomnik Lecha Bądkowskiego, odsłonięty na skrzyżowaniu ulic Świętojańskiej i Minogi, to dzieło artystów Macieja i Anety Jagodzińskich-Jagenmeer. Przedstawia Bądkowskiego trzymającego książkę „Pomorska myśl polityczna”, co ma symbolizować jego intelektualny wkład w rozwój myśli demokratycznej w Polsce. Komitet Budowy Pomnika od lat starał się o uwiecznienie Lecha Bądkowskiego w przestrzeni Gdańska, na czele tej inicjatywy stanął senator Kazimierz Kleina.
Lech Bądkowski, urodzony 24 stycznia 1920 roku w Toruniu, poświęcił swoje życie służbie ojczyźnie – zarówno na polu walki, jak i poprzez działalność pisarską oraz społeczną. Jego praca miała ogromne znaczenie w tworzeniu wolnej Polski, co potwierdza m.in. jego rola w negocjacjach Porozumień Gdańskich oraz redagowanie pierwszej gazety „Solidarności” – „Samorządność”. Zmarł 24 lutego 1984 roku w Gdańsku, a jego pogrzeb stał się manifestacją opozycji przeciw rządowi PRL.
W uroczystości wzięli udział – obok premiera także przedstawiciele rządu, m.in. minister sprawiedliwości Adam Bodnar, samorządowcy z Trójmiasta, członkowie Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego oraz parlamentarzyści i gdańszczanie.
Była silna delegacja Torunia – rodzinnego miasta, w którym Lech Bądkowski spędził swoją młodość, do wybuchu II wojny światowej. Na uroczystości do Gdańska przyjechali: marszałek województwa kujawsko-pomorskiego Piotr Całbecki, prezydent Torunia Paweł Gulecki i Jan Wyrowiński, prezes Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego.
Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz powiedziała: – Cieszę się, że przysiadł tu, na skrzyżowaniu dróg i będę mogła go mijać kilka razy w tygodniu. Jest dla mnie wyrzutem sumienia. Cenię w nim bowiem najbardziej suwerenność myślenia i krytycyzm, i chciałabym te cechy zachować w sobie mimo nacisków z wielu stron.
Córka Lecha Bądkowskiego, Sławina Kosmulska, dodała wzruszona: – To jest niezwykłe, że odsłaniamy pomnik mojego ojca. Bardzo to przeżywam. Jestem szczęśliwa i dumna. Był skromnym człowiekiem i pewnie się dziwi, jak to się stało, że jego pomnik stanął w Gdańsku. Najważniejsze dla niego były bowiem praca, obowiązek, uczciwość i stawanie po właściwej stronie.
Uroczystość zakończyła się symbolicznym złożeniem białych róż pod pomnikiem. Kwiaty te, symbolizujące niewinność, czystość i pokój, przypominają o dziedzictwie Lecha Bądkowskiego, którego postawa i działalność na zawsze wpisały się w historię Polski i ruchu „Solidarność”.




























