Miałem przyjemność uczestniczyć w uroczystości przyznania tych zaszczytnych wyróżnień i spotkać ludzi, którzy swoją determinacją, zaangażowaniem, sprawnością organizacyjną pokazują, że nie należy godzić się z bezprawiem, beznadzieją, nieodpowiedzialnością, biernością. Tak powstaje społeczeństwo obywatelskie. Tak buduje się demokrację.
Interesujące jest to, że nominowanymi do głównej nagrody zostały ruchy społeczne, a nie konkretni działacze. Można by rzec, że zostały one niejako zdepersonalizowane, co nie oznacza, że nie ma w nich wspaniałych liderów. I jest to jakiś znak czasu odpowiadający sieciowym, a nie zhierarchizowanym, relacjom i strukturom wspieranych nowoczesnymi technologiami komunikacji pozwalającymi na podejmowanie w szybkim tempie masowych akcji.
Czy wymienione i podobne im ruchy społeczne mogą mieć poczucie satysfakcji z podejmowanych działań? Myślę, że umiarkowane. Wycinka puszczy została wstrzymana, a pełen buty minister Szyszko został zdymisjonowany. Lekarze rezydenci zwrócili uwagę na zapaść w służbie zdrowia i graniczące z biologiczną wytrzymałością warunki pracy wielu lekarzy, a arogancki minister Radziwiłł też poległ. Dewastacja wymiaru sprawiedliwości nie została powstrzymana, ale nacisk społeczny przekonał Unię Europejską, że nie może tolerować likwidacji trójpodziału władzy w Polsce w związku z czym wszczęta została procedura sankcyjna w rezultacie której, częściowo zmieniony rząd, mimo że grając fałszywymi kartami, podjął rozmowę z Komisją Europejską.
Jedno jest pewne, że pokojowy nacisk społeczny na rządzących ma sens. Pokazują to chociażby ostatnie wydarzenia na Słowacji gdzie doszło do ustąpienia, podejrzanego o osłanianie korupcji, premiera Fico pod wpływem masowych demonstracji wywołanych zastrzeleniem tropiącego korupcję dziennikarza i jego narzeczonej.
Oby do tak dramatycznych zdarzeń nie musiało dochodzić w naszym kraju, niemniej powodów do zmiany władzy w Polsce jest aż nadto.
Czy zatem zacne akcje obywatelskiego protestu, uhonorowane nagrodą radia TOK FM, przełożą się na preferencje wyborcze, które wyłonią szczerze demokratyczne, praworządne i proeuropejskie rządy? Póki co nie ma w tej materii pewności, ponieważ wobec dwóch mocno scentralizowanych struktur jakim są PiS z przybudówkami i Kościół ze swoją antydemokratyczną narracją, sprzeczną z duchem i literą nauczania społecznego Kościoła Powszechnego, stoi rozproszona opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna oraz nastawione na jednorazowe akcje i pozbawione przywództwa ruchy społeczne. A dopiero złożenie się w jakąś całość tego istniejącego potencjału obywatelskiego może przywrócić rządy prawa i godne miejsce Polski w europejskiej wspólnocie. Do tego potrzebny jest wspólny program minimum, wzajemne zaufanie i pozbycie się wygórowanych partyjnych i osobistych ambicji w imię dobra wspólnego.
Nie tracić nadziei i konsekwentnie ją budzić! O tym przypomina i do tego zachęca nadchodzące święto Pańskiego Zmartwychwstania. I tego należy sobie życzyć.
Jan Król, 29.03.2018.
























