Siatkarki Akademii Pomorskiej Czarnych Słupsk pomyślnie zakończyły walkę o ligowy byt. W meczach play-out z Piastem Szczecin słupszczanki wygrał 3:1. Zbawiennym okazał się triumf w meczu wyjazdowym.

Do pełni szczęścia akademiczkom brakowało dwóch zwycięstw we wtorek i środę przed własną publicznością. Ku uciesze fanów udało im się zwyciężyć rywalki dwukrotnie po tie-break’ach. Ostatni set decydujący o zakończeniu rywalizacji siatkarki ze Słupska wygrały 18:16.
Sezonu zasadniczego zespół AP Czarnych Słupsk bez wątpienia nie mógł zaliczyć do udanych. 15 punktów zgromadzonych w dwudziestu meczach to osiągnięcie, które chyba mało, kogo cieszyło. W wyniku takiej postawy drużyna zmuszona była do walki o utrzymanie w fazie play-out. Za przeciwnika miała Piasta Szczecin, z kolei drugą parę stworzyły Sokół Mogilno i PTPS II Piła. Słupszczanki w pierwszym wyjazdowym meczu nie sprostały rywalkom. Przegrały 1:3, jednak w drugim zagrały o niebo lepiej. Gładkie zwycięstwo 3:0 rokowało bardzo dobrze na następne dwa mecze, które rozegrane miały został w Słupsku. W pierwszym, wtorkowym pojedynku akademiczki prowadziły już 2:1, jednak rywalki potrafiły doprowadzić do wyrównania i tym samym tie-break’a. W nim gospodynie okazały się zdecydowanie lepsze i wygrały 15:10. Dzień później słupszczanki prowadziły już 2:0 po dwóch setach, jednak szczecinianki nie złożyły broni i podjęły próbę ratowania wyniku. Stare siatkarskie porzekadło mówi, że kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3, jednak w tym przypadku nie znalazło ono potwierdzenia w rzeczywistości. Po dramatycznej końcówce to zespół AP Czarnych cieszył się z wygranej, a tym samym z faktu utrzymania statusu drugoligowca. Piast Szczecin czeka teraz konfrontacja z siatkarkami rezerw PTPS-u Piła. Wygrany będzie miał prawo gry w barażach o utrzymanie w lidze, przegrany automatyczni zostanie zdegradowany.
Akademia Pomorska Czarni Słupsk – Piast Szczecin 3:2 (26:24, 21:25, 25:12, 16:25, 15:10)
Akademia Pomorska Czarni Słupsk – Piast Szczecin 3:2(25:20, 25:20, 23:25, 26:28, 18:16)



























Miałem okazję dzięki mojemu dobremu koledze obejrzeć mecze naszych siatkarek.Jednego nie można było im odmówić, to walki w sytuacji zagrożenia.Porażały jednak chwilami długimi przerwami zastojów – przykładem jest tu przegrany w niebywały sposób 3-ci set ostatniego spotkania w środę.Przed dziewczynami dużo pracy, błędy w grze obronnej,mało walki w obronie.Bardzo dobrze grało rozgrywająca zawodniczka nr 4, nierówno zawodniczka nr 2 ,która przeplatała grę doskonalą banalnymi prostymi błędami,bardzo dobry mecz rozegrała zawodniczka nr1.